Oczopląs na sprzedaż
2010-03-09 23:02:00
Urzekł mnie stolik na sprzęt grający, biedniutki kwiatek, rozciągnięty po całej ścianie, jak włosy czesane na pożyczkę i sufit w baranka. :)
Kuchenna lampa dobrana kolorostycznie do łazienkowej szafeczki. :)
Ryzykownie umiejscowione akwarium/terarium. :)
Brawo za konsekwencję kolorystyczną. Nawet okap jest fioletowy.
Wzrusza mnie jak zawsze dywan na desce od kibla, no i miska pełna prania (?), ale najbardziej koce w wannie. :)
Dzisiejsze zdjęcia nadesłała Prim.
Gwoli wyjaśnienia. Przepraszam za długie milczenie. Postaram się poprawić. Dziękuję za wszystkie nadesłane zdjęcia, postaram się opublikować w kolejności odgrzebywania w poczcie. Ze względu na brak czasu opisy będą mniej wylewne, pozostawiam Wam komentowanie znalezisk. :)
Żeby uciąć spekulacje powiem, że moje mieszkanie jest oczywiście równie koszmane, ale mam poczucie humoru na własny temat, stąd ten blog. :)
Dziękuję za wszystkie słowa zachwytu. Dziękuję też za maile od krytykantów, którzy odsądzają mnie od czci i wiary, a najczęściej nie rozumieją w ogóle idei Ekskluziffa.

A co do dywanu na desce, to wbrew pozorom bardzo pożyteczna rzecz. Zwłaszcza kiedy chce się przysiąść w celach innych niż zwyczajowe, a ma się na sobie tylko majtki, albo zgoła nic. ;)